O kosztach ciąg dalszy

Kiedy potrzebujesz opanować manewr polegający na minimalizowaniu kosztów?

Odpowiedź oczywista: w sytuacji kiedy koszty przewyższają dochody znajdziesz się na etapie niestabilności finansowej (najniższy szczebel drabiny finansowej)

Z rozmów z osobami, które zaczynają tworzyć swój pierwszy szablon dotyczący kosztów, przewijał się wątek od czego zacząć i po co mi to wszystko?  Oczywiście potrzebujesz znać wielkość, jaką kwotą zamykają się Twoje miesięczne koszty, co z kolei posłuży do wyliczenia jakie są Twoje średnio miesięczne koszty z ostatnich 3/6/9/12 miesięcy. A to już krok milowy do  planowania i budżetowania.

 

Co możesz zrobić po 1-szym miesiącu spisywania kosztów?

Na bazie zebranych danych jesteś w stanie zrobić:

  1. wstępną strukturę swoich kosztów, czyli sprawdzić które z nich mają procentowo największy udział 
  2. policzyć wydatki stałe, czyli te które są płacone regularnie co miesiąc, a te które są nieregularne (przegląd czy naprawa samochodu, roczna polisa ubezpieczeniowa, prezenty urodzinowe, remonty, wizyta u dentysty)
  3. sprawdzić czy te koszty można jakoś zmniejszyć, obciąć.

Myślisz, że miesiąc to bardzo długi czas. Nie da się takiej analizy zrobić w 1h czy nawet w jeden dzień. Jeśli masz możliwość sprawdzić wstecz przynajmniej 3 miesiące to polecam to zrobić. Obecne aplikacje bankowe bez trudu dają możliwość odtworzenia danych nawet rok do tyłu. Jeśli nie masz siły, czy możliwości dotarcia do archiwalnych danych zacznij od dziś katalogować i zapisywać wydatki. Zacznij od rachunków, które otrzymujesz.

Potrzebujesz jednak zmierzyć się z wyzwaniem jakim jest...
Kategoryzacja kosztów

Uświadomi Ci ona dynamikę kosztów np.  czy one rosną z miesiąca na miesiąc czy są miesiące kiedy spadają. Dzięki temu będziesz mógł zgłębić się jeszcze bardziej w szczegóły by ocenić co wpływa na to, że koszty wzrosły/spadły.  Ile osób tyle może być różnych sposobów kategoryzacji. Staraj się stworzyć główne kategorie wydatków, a później w razie potrzeby szukania możliwości “przycinania” kosztów rozbijaj na bardziej szczegółowe pozycje. Czyli od ogółu do szczegółu (metoda Kaizen).

Jakie możesz mieć grupy kosztów?

U mnie funkcjonuje następujący podział na 10 grup kosztów:

  1. Finansowe –  w którym umieścić możesz spłatę rat, kart kredytowych, opłat, prowizji itp.
  2. Gotówka – gdzie będziesz ujmować to co wypłacasz z bankomatu i płacisz gotówką
  3. Wydatki podstawowe  – na jedzenie,
  4. Wydatki na dom – wszelkie rachunki, opłaty, rzeczy jak żarówki, baterie
  5. Wydatki na przyjemności  – podróże, wyjście do kawiarni w czasie wolnym
  6. Wydatki na auto, komunikację – paliwo, ubezpieczenia, bilety
  7. Wydatki na zdrowie – wizyty lekarskie, leki
  8. Ubrania i buty
  9. Edukacja – kursy, szkolenia, lekcje dla dzieci
  10. Pozostałe

Pogłębiona analiza

Każdą pozycję możesz dla pogłębionej analizy rozpisywać sobie jeszcze bardziej szczegółowo, np.:
Wydatki podstawowe:
– zakupy spożywcze (a te z kolei na napoje alkoholowe i bezalkoholowe, słodycze nabiał, chleb, mięso, warzywa i owoce itd.)
– jedzenie w pracy
– jedzenie na mieście
–  używki (np. jeśli palisz dużo)

Wydatki na dom:
– opłaty (podatek, czynsz)
– opłaty media (woda, prąd, gaz)
– telekomunikacja (tv, telefon, Internet)

W zależności od stopnia zdeterminowania, samodyscypliny i organizacji czasu,  możesz uzupełniać szczegółową tabelkę codziennie, raz na tydzień, ostatecznie raz na miesiąc.

Z doświadczenia wiem, że raz na miesiąc to jest dość odległy czas i niektóre wydatki można ominąć, a dodatkowo zabierać będzie to stosunkowo dużo czasu.  Osobiście codziennie zwracam uwagę na kwestie wydatkowania i zarabiania pieniędzy. Natomiast zestawienia w Excelu robię raz na tydzień a raz na miesiąc planuję budżet.

Życzę wytrwałości i cierpliwości
Zuzanna

Zuzanna Strycharska

Pewność siebie i odwaga

Pewność siebie i odwaga czyli co naprawdę pomaga kobietom osiągnąć swoje cele Sukces to efekt nie przypadku, lecz świadomego wyboru. To radość z życia i

Czytaj więcej »

Dołącz do mojego
newslettera !